Indiry Gandhi 27, Warszawa

dt swiss hugi

Wadliwa piasta DT Swiss HüGI 240

W moje ręce trafiła bardzo ciekawa i popularna niegdyś piasta: DT Swiss HüGI 240. Był to ostatni model przed wygaśnięciem patentu Hügi, na którym marka zbudowała swą popularność. Produkt trafił do mnie w celu wymiany łożysk w bębenku i korpusie oraz wyczyszczenia i nasmarowania całości. W tej starej, dobrej wersji występowały jeszcze gumowe uszczelki, a wszystkie cztery łożyska były w tym samym rozmiarze: 6902RS.

Zacząłem od zdjęcia kapsla od strony bębenka. Okazało się, że wewnątrz zalega cała masa przepracowanego, nieoryginalnego smaru przemieszanego z olejem. Na szczęście nie było rdzy, ale same łożyska kręciły się z wyczuwalnym oporem.

W srodku znalazlem stary smar polaczony z olejem

Serce piasty – pierścienie zębate Star Ratchet (tutaj jeszcze pierwsze, nieodchudzone wersje) oraz sprężynki nosiły wyraźne ślady użytkowania, ale wciąż nadawały się do dalszej jazdy.

Zabrudzony Star Ratchet

Wybiłem łożysko z lewej strony korpusu i zacząłem go czyścić. Okazało się, że jeden z kołnierzy ma niewielkie, acz wyraźne pęknięcie.

Pekniety korpus

Jest to znana przypadłość tych piast, która kiedyś dotknęła i mój egzemplarz z tą różnicą, że u mnie rysa pojawiła się wewnątrz korpusu. Dalsza jazda ta tej piaście mogła skończyć się pęknięciem całego korpusu lub wyrwaniem kołnierza. Tym samym jakakolwiek inwestycja w DT byłaby tu niezrozumiała. Właściciel podzielił mój pogląd i skończyło się na rozwiązaniu budżetowym. Wyczyściłem i nasmarowałem piastę, a koło powędrowało do trenażera.

Star Ratchet po nasmarowaniu

Niestety do jazdy na co dzień potrzebna będzie nowa. Cóż, bezpieczeństwo i spokojny sen użytkownika są najważniejsze.

1123 561 Serwis Bajka