Indiry Gandhi 27, Warszawa

Serwisuję szarego XTR-a

Gdy w Roswell rozbił się statek kosmiczny, Jankesi z wraku oprócz kosmity wywlekli coś jeszcze.
O tak! Patrząc na to, co dziś serwują nam molochy, szarak musiał przybyć z gwiazd. Odkładając żarty na bok pamiętam swe pierwsze rowerowe katalogi. Jeździłem wtedy na poczciwym SIS-ie, a Acera była dla mnie wytworem bogów. Na dodatek poza zasięgiem cenowym. Zdjęcia Deore LX, XT i XTR przeglądałem godzinami zapamiętując każdy szczegół. Kartki były przytarte i wciąż czuję zapach druku.

Piasty XTR nigdy nie były zbyt popularne. Ich cena była wysoka i rowerzyści często wybierali konkurencyjne produkty na łożyskach przemysłowych. Albo kupowali gotowe koła. Najwyższy model MTB był rzadko spotykany. Wybierali go indywidualiści. Dziś dostałem do przeserwisowania sprzęt z najlepszych lat japońskiej grupy. Właściciel zlecił mi wykonanie konserwacji łożysk oraz bębenka, a do tego centrowanie koła.

serwis_piasty_na_lozyskach_kulkowych_shimano

Model, który otrzymałem to FH-M950 jeszcze z czasów 8-mio rzędowych kaset. Anoda nieco wyblakła, ale oś kręciła się idealnie płynnie. Niestety od początku życia piasty bębenek nie był rozbierany, dlatego miałem sprawdzić co dzieje się w środku. Zacząłem od rozkontrowania całości.

konserwacja_piasty_na_lozyskach_kulkowych

Do łożysk użyto bliżej nieokreślonego smaru. Z radością go wycierałem bo dla mnie mógł znaleźć się tam tylko seledynowy Dura-Ace. Od strony bębenka znalazłem nieco brudu.

serwis_piasty_shimano_xtr_950

Z drugiej strony było czysto, uszczelki zrobiły swą robotę!

serwis_konserwacja_piasty_shimano

Wyjąłem kulki, a następnie dokładnie wyczyściłem i odtłuściłem za pomocą Finish Line Citrus. Przyszła pora na odkręcenie bębenka. Za dawnych lat Shimano produkowało dedykowany klucz, który dziś można kupić jedynie z dużą dozą szczęścia na zagranicznych portalach aukcyjnych. Oczywiście posiadam stosowne narzędzie.

serwis_bebenka_shimano

Po zdjęciu tytanowego korpusu znalazłem przepracowany smar, który jednak wciąż spełniał swe zadanie. Był jednak rozwodniony przez różnorakie specyfiki, które stosuje się do czyszczenia roweru.

serwis_bebenka_shimano_xtr

Czyszcząc całość znalazłem nieco opiłków tytanu.

konserwacja_bebenka_shimano_xtr

Kulki były oczywiście brudne, ale wciąż pokryte ochronnym smarem. Dobrze zdać sobie sprawę ile ta piasta ma lat!

konserwacja_bebenka_shimano_xtr

Wyczyściłem i odtłuściłem wszystkie elementy składowe.

konserwacja_lozysk_kulkowych

Podobny zabieg przeszedł tytanowy korpus. Szkoda, że został nieco ponacinany przez luźne koronki kasety.

jak_rozebrac_bebenek_shimano

Mechanizm zapadkowy jest wyjątkowo prosty, żeby nie powiedzieć prostacki. Dwie zapadki trzyma w kupie sprężynujący element. Mimo to ciężko znaleźć uszkodzony bębenek Shimano. W tej piaście znalazłem jeszcze podkładki umożliwiające regulację luzu. W mojej niegdysiejszej FH-M960 już ich poskąpiono. Tak całość prezentowała się po wyczyszczeniu i złożeniu:

jak_rozkrecic_bebenek_shimano

Starego, zaschniętego smaru pozbyłem się również z korpusu piasty.

konserwacja_piasty_shimano_xtr

Przyszła pora na nałożenie nowego Dura-Ace.

jak_rozkrecic_bebenek_shimano_xtr

To samo na łożyska w korpusie i mogłem skręcać piastę. Co ciekawe kulki i wszystkie (sic!) bieżnie są w idealnym stanie.

serwis_piasty_na_kulkach_shimano

Może to nieco trywialne, ale dziś takich części już się (niemal) nie robi. Patrząc na dzisiejszego XTR-a widać, że trwałość nie była priorytetem. Wiecie co? Kocham to, co robię 🙂

1123 561 Serwis Bajka