SID Team ’09 z przeszłością

SID Team ’09 z przeszłością

SID Team ’09 z przeszłością 1024 512 SerwisBAJKA.pl

Dziś do serwisu wjechał mi sztywny Giant XTC, a na nim właścicielka Ania. Rower ze smaczkami, piasta DT HuGI, szary XTR, rolka Avid Rollamajig…

Właścicielka chciała, żebym zamocował jej gripy ESI Fit XC, oraz zajął się amortyzatorem, który od kilku lat nie był serwisowany. Rower był jeżdżony, dlatego widelec złapał nieco brudu.

sid_team_2009

Przyszedł czas na pierwszy rzut oka i okazało się, że golenie wewnętrzne są porysowane. Nie od brudu pod uszczelkami, a upadku na tzw. „rock garden-ie„. Cóż, takie uroki jazdy w górach. Na szczęście rysy nie są głębokie i zdążyły się już spolerować. Zobaczymy, jak wygląda to w środku.

rock_shox_sid

Po tak długim okresie bez konserwacji wszystkie uszczelki należało wymienić. Dlatego wcześniej przygotowałem sobie stosowny zestaw:

rock_shox_sid

Aby zdjąć golenie dolne należy użyć odpowiednich kluczy. Używam jedynie najlepszych imbusów Bondhus z U.S.A. To firma, która robi klucze dla Park Tool.

rock_shox_sid

Zacząłem od uszczelek kurzowych, na których zdecydowanie widać było ząb czasu. Pożółkły, sparciały i popękały. Rzadko trafia mi się widelec w takim stanie. Na szczęście wyszły gładko i po chwili nabiłem nowe. Ślizgi zastałem w dobrym stanie.

serwis_rock_shox

uszczelki_rock_shox

Przyszedł czas na golenie wewnętrzne. Co ciekawe, te były w świetnym stanie. Brak jakichkolwiek śladów przytarć, czy rys. Mogłem więc odkręcić górny korek i zajrzeć do komór powietrznych Dual Air.

rock_shox_sid

komora_powietrzna_rock_shox

Środek był czyste, ale o-ringi przytarte z braku smaru. Działały praktycznie na sucho. Wymieniłem je na nowe i nasmarowałem dedykowanym Military Grease PM-600:

military_grease_pm600

Od góry wlałem nieco Redrum’u (jako jeden z nielicznych wciąż mam zapasy tego genialnego specyfiku i nie oszczędzam stosując go w swoim serwisie) i dokręciłem górny korek.

rock_shox_redrum

Teraz mogłem zabrać się za tłumik. Olej był zabrudzony i mętny. Wyjąłem z lagi „wnętrzności” i wymieniłem wszystkie o-ringi.
tlumik_rock_shox_sid

Odmierzyłem stosowną ilość oleju i wlałem do środka. Stosuję własny system obliczania jego poziomu, dzięki czemu amortyzator działa po prostu lepiej.

olej_rock_shox

Obficie nasączyłem nowe gąbki Redrumem i włożyłem do goleni dolnych:

rock_shox_redrum

Na koniec nasunąłem golenie zewnętrzne i wlałem olej od dołu. Amortyzator jest gotowy do sezonu.

olej_rock_shox

I jeszcze ciekawostka. Tak wyglądał olej z tłumika i gąbki praktycznie bez środka smarującego.

serwis_rock_shox_sid

Jeśli dużo jeździcie, dbajcie o regularność serwisowania, a widelec odwdzięczy się długoletnią pracą. Konserwacja „po polsku”, czyli raz do roku często nie jest wystarczająca. Zapraszam do kontaktu!

rock_shox_sid

2 komentarze
  • Jerzy 25 lutego 2015 at 09:26

    O co chodzi z tą ilością oleju że amortyzator działa lepiej? Mniej go czy więcej niż zalecają ?

    • Punkxtr 25 lutego 2015 at 22:04

      Jerzy, zalecenia techniczne SRAM’a są trafne, ale nie dla wszystkich osób 😉
      Pamiętam jeszcze stare manual’e przed wykupieniem Rock Shox’a, w których zalecano wydłubywanie uszczelek kurzowych bez rozbierania amortyzatorów, celem uzupełnienia płynów i wydłużenia interwałów serwisowych.

      Pomysł fajny, ale dla kilku % profesjonalnych mechaników. Reszta osób kaleczyła podczas tego zabiegu anodę goleni górnych. Podobnie jest z ilością oleju. Podano taką pojemność, aby większość była zadowolona. Bo jak niektórzy zaczną kombinować, to wychodzą czasem niezłe „kwiatki”.

      Dokładniej ilości niestety nie podam (to długa metoda prób, błędów i szkoleń), ale podpowiem, że manual zaleca za dużo.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: