Serwis kół Mavic

Serwis kół Mavic

Serwis kół Mavic 1024 512 SerwisBAJKA.pl

Pamiętam czasy kiedy do sprzedaży weszły tzw. koła systemowe, a raczej stały się łatwo dostępne. Oczywiście o ile dysponowało się stosowną gotówką. Takie rozwiązanie (szczególnie mocno promowane przez Mavica) miało względem klasycznych zestawów zapewniać niższą masę, większą sztywność, trwałość, etc. I rzeczywiście jak na czasy, w których powstały Crossmaxy (czy im podobne) budziły pożądanie. Posiadały jednak całą masę wad. Jakich?

Choćby cena i dostępność szprych wymienianych w razie awarii. Często niestandardowe nyple, piasty, obręcze. Za to na pewno nie można im było odmówić jednego – były doskonale zaplecione. Każda szprycha miała optymalne napięcie, a wszystkie komponenty zostały zaprojektowane jako element pasujący do całej układanki. kolejnym istotnym problemem trapiącym posiadaczy kół francuskiego producenta były bębenki. Doprawdy dziwne, że w czasach gdy Chris King czy DT Swiss mieli naprawdę optymalne rozwiązania, Mavic zdecydował się na produkcję nie do końca przemyślanej rzeczy.

O tym jednak za chwilę, pora na przedstawienie pacjenta dzisiejszej opowieści. Jakiś czas temu jeden z moich stałych Klientów – Roman – poprosił mnie o serwis kół Mavic Ksyrium SL. Lekkie, efektowne. Zdecydowanie mogą się podobać. Właściciel chciał je wycentrować i zażyczył sobie abym zajrzał do wnętrza tylnej piasty, gdyż chciał mieć ją sprawdzoną przed jednym z wyjazdów. Wrzuciłem koło na centrownicę.

centrowanie_kola_mavic

Regulacja bicia wymaga zastosowania specjalnego klucza, gdyż Francuzi wyprodukowali nietypowe nyple. Jak w zdecydowanej większości przypadków używam najlepszych na rynku kluczy Park Tool. Dlaczego właśnie te? Zdecydowana większość ich produktów powstaje w U.S.A., a jakość użytych materiałów i wykonania jest doskonała. Wystarczy też spojrzeć na narzędzia innych marek – Var, Unior, etc. Dużo firm wzoruje (eufemistycznie rzecz ujmując) swe produkty na amerykańskich. O kluczach planuję jednak osobny artykuł, więc wracając do tematu…

Centrowanie Mavica mimo wszystko jest relatywnie szybkie i przyjemne. Oczywiście nieodzowną pomocą w takim przypadku jest chwytak do spłaszczonych szprych aero oraz tensometr mierzący naprężenie każdej ze szprych. Niestety podczas pracy zauważyłem, że jeden z nypli jest pęknięty. W tym miejscu powstało niemożliwe do zlikwidowania na tę chwilę bicie w pionie, więc pozostało tylko zamówienie nowej części u dystrybutora.

obrecz_mavic_ksyrium_sl

Obejrzałem powierzchnie robocze obręczy – były zabrudzone i zdecydowanie należało je odświeżyć. Do tego celu używam specjalnej gumy Mavic, która potrafi doczyścić obręcze do stanu fabrycznego (!). Żadna inna nieinwazyjna metoda nie gwarantuje takiego rezultatu. Spójrzcie na zdjęcie – postawiłem obok siebie obręcz używaną i po wyczyszczeniu.

guma_do_czyszczenia_obreczy_mavic

Następnie przyszła pora na piastę. Zdjąłem bębenek i smar był oczywiście przepracowany. Uszczelnienie jest kiepskie, ale znacznie gorsze w pomyśle są inne rzeczy. Po pierwsze zapadki – są tylko dwie i na dodatek wyjątkowo niewyrafinowane. Po drugie łożyskowanie. Z jednej strony mamy uszczelnione kulkowe, ale z drugiej jedynie ślizg. Wymaga on częstego czyszczenia i smarowania, w przeciwnym przypadku szybko robią się luzy, a dostępność nowego zamiennika bywa kłopotliwa.

Całość została przez mnie dokładnie wyczyszczona. Mavic do konserwacji zaleca tu olej mineralny ze względu na zastosowanie specjalnego ślizgu.

Na koniec pozostało złożenie całości i regulacja oporów toczenia. Mavic opracował specjalny system do tego celu, który nazwano QRM+. I ponownie użyłem klucza kołkowego Park Tool, który zw względu na wysoką tolerancję wykonania i odpowiednią dźwignię nie kaleczy gniazd nakrętki.

mavic_qrm+

To wszystko; serwis kół Mavic gotowy, a wszystkich chcących mieć idealnie przygotowany sprzęt zapraszam do kontaktu:

535 542 542
kontakt@serwisbajka.pl

12 komentarzy
  • Master – Bike 21 września 2015 at 22:59

    Jak zwykle będę się czepiał 🙂 W kwestii VAR, ta firma produkuje narzędzia od końca II wojny światowej, zdecydowanie dłużej od Park Tool (zaczęli w latach 60-tych), narzędzia VAR są bardzo dobrej jakości – szczególnie te starsze 🙂 Unior jest jeszcze starszą firmą ale z nimi to jest różnie, jedne rzeczy mają bardzo dobre a inne już mniej 🙂

    Bębenki Mavic-a smaruje się specjalnym olejem mineralnym 😉

    • Serwis Bajka 22 września 2015 at 09:05

      Chyba zacznę czepiać się na Twojej stronie 🙂 Park Tool najczęściej ma jakość znacznie wyższą od innych producentów. Z reguły polemizują z tym serwisy oszczędzające na narzędziach lub wybierające tańsze zamienniki. Dalszy komentarz z mojej strony jest zbędny 🙂 Olej polecany przez Mavica moim zdaniem sprawdza się gorzej od smaru DT. Czasem warto wyjść poza szablonowe działanie, co szczerze polecam 😉

  • Master – Bike 22 września 2015 at 19:41

    Oczywiście zapraszam do dyskusji na mojej stronie 🙂 A czemu się czepiłem? 🙂 Po prostu niefortunnie dobrałeś nazwy marek „gorszych” według Ciebie narzędzi, gdybyś napisał BikeHand, Icetoolz, Mighty etc. to bym się w 100% z Tobą zgodził, ale kultowy wręcz, francuski VAR? miałeś w ogóle styczność z tą marką? Z resztą poczekam na Twój artykuł o narzędziach 🙂

    Co do FTS-L i FTS-X Mavic-a – czemu olej mineralny? ze względu na „plastikowy” ślizg, który smary czy oleje syntetyczne mogą uszkodzić, z tego co wiem to DT Special Grease jest smarem syntetyczno-mineralnym, także nie najlepszy wybór do Mavic-a, poza tym jest trochę zbyt lepki według mnie 🙂

    • Serwis Bajka 22 września 2015 at 21:10

      Szczerze mówiąc szkoda mi czasu na czepialstwo – to odnośnie Twojej strony 🙂
      Czy miałem styczność z narzędziami VAR? Tak mam ze sporą ilością tych z wyższej półki. Może przy którymś serwisie specjalnie dla Ciebie zrobię stosowne zdjęcie. Ten temat zamknąłem definitywnie komentarzem powyżej i to by było na tyle.

      Bębenek Mavic – j/w. Na pewno jesteś doskonałym serwisantem i miło mi, że mogę sobie poczytać co piszesz, ale następnym razem wyślij mi mail. To na prawdę równie kulturalna forma dyskusji 🙂

  • Master – Bike 22 września 2015 at 21:37

    Udostępniając opcję komentarzy musisz mieć świadomość że znajdzie się ktoś chcący wyrazić swoje uwagi co do komentowanego tekstu, nie zawsze pozytywne, bo jak wiadomo nie ma ludzi nieomylnych. Nie bierz tego do siebie, bo po Twoich wpisach na blogu widać że jesteś perfekcjonistą w tym co robisz i żadne tematy związane z „branżą rowerową” nie są Tobie obce, i naprawdę nieczęsto się zdarza spotkać osobę z takim poziomem wiedzy jak Twoja 🙂 Pozdrawiam i czekam na kolejne tematy 😉

  • Tomek 2 października 2015 at 19:36

    A ja dorzucę swoje 3 grosze do samych kołek w tym temacie.
    Przez 5 lat serwisowalem wiele rowerów z kołami Mavica, najcześciej Aksium o rożnym wieku. Sa to popularne koła. Własne miałem/mam dwa zestawy, Crossmaxy slr i crossride. Moze jestem szczęściarzem choć wydaje mi sie to mało prawdopodobne ale tylko trzy tylne piasty miały defekt, dwa razy pęknięty ślizg i raz JEDNO zużyte łożysko – w moich slr’ach. Wyrzuciłem kilkadziesiąt zestawów z przetartymi obręczami. Za każdym razem gry kręcę osiami piast efekt jest taki sam – idealnie płynna praca, nawet jesli wnętrze jest brudne. Wiele tych kół nie było ani razu serwisowane, od pierwszego do ostatniego kilometra.
    Żadne piasty z którymi mam styczność Dt, Shimano, Bontrager, bez względu na model nie moze sie równać Mavicom.

    • Serwis Bajka 2 października 2015 at 22:43

      Tomku mimo wszystko jesteś mechanikiem i to dobrym, także koła na pewno mają u Ciebie nie najgorzej 😉 Mavicom nie mam nic do zarzucenia poza ślizgiem i bębenkiem. A jeśli działają to najważniejsze – pozostaje tylko cieszyć się jazdą.

  • Szymon 21 października 2015 at 09:05

    Hej, ja mam koła Mavic Crossmax XL 26″ dokładnie 12 lat. Fakt, ślizg jest niefortunny, ale przy częstym zaglądaniu do piasty (tył) jak widać służy wiele lat. Łożyska z tyłu przez te lata nie były nigdy wymienione – toczą się perfekcyjnie. A teraz uwaga (wstyd się przyznać) – do przedniej piasty nigdy nie zaglądałem ! i działa jak nowa 🙂

    Uwielbiam te koła, bo przez lata praktyki serwisowej nigdy z czymś takim się jeszcze nie spotkałem.
    Pozdrowienia 🙂

  • Master – Bike 5 listopada 2015 at 20:02

    Warto jeszcze zauważyć że w nowych kołach MTB Mavica nie ma już ślizgu, tylko 2 łożyska maszynowe (system ITS-4 i TS-2)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: