Moots YBB

Moots YBB

Moots YBB 1024 643 SerwisBAJKA.pl

Jak mawiają mądrzy, kto nie patrzy w przeszłość ten nie ma przyszłości. Kiedy zaglądamy lata wstecz widzimy góry. Nie mieliśmy do nich tak daleko, wystarczyło przyłożyć dłoń do czoła, przymrużyć powieki i mogliśmy wpatrywać się w nie tak długo, że łzawiły oczy. Wtedy nie było ważne jak i na czym. Liczyło się to, aby móc pojeździć krętymi ścieżkami i posłuchać kamieni bębniących o dolną rurę ramy, wyrzucanych spod przedniej opony. Zawsze jednak wertowaliśmy katalogi w poszukiwaniu własnego Świętego Graala. Jedni chcieli mieć SID-a, drudzy Bombera. Toczyliśmy nieustanne dyskusje o wyższości manetek cynglowych nad gripami (oraz vice versa) i popijaliśmy oranżadę. Rower, nad którym pracowaliśmy ostatnio przypomniał nam tamte lata i to, o czym marzyliśmy. Niezwykle miło jest je spełniać, dlatego posłuchajcie.

Jakiś czas temu otrzymaliśmy przepastne pudło z częściami, a ich Właściciel widział świat tak, jak my. Długo szukał nowych podzespołów do swojego wymarzonego roweru aż wreszcie był niemal gotów na to, aby postawić go na koła. Brakowało jednak kilku istotnych elementów, a ich poszukiwania i budowę całości pozostawił nam. Sercem jest tytanowy softail Moots YBB – rama dzięki elastyczności dolnych rurek widelca zapewnia kilka centymetrów skoku, a za amortyzację odpowiada stalowa sprężyna wespół z elastomerem. Przepięknie położone spawy, dopieszczenie detali i brak rozwiązań typu Press Fit to miód na serce chyba każdego rowerzysty zakochanego w rowerach MTB.

Amortyzator przedni – pierwszy Rock Shox SID z 1998 roku jest… fabrycznie nowy. To niesamowite ale przy chęciach i dużym szczęściu jeszcze można wejść w posiadanie takiego rodzynka. Po tylu latach należał mu się pierwszy przegląd – rozebraliśmy go na czynniki pierwsze, wymieniliśmy o-ringi, uszczelki kurzowe (na świetnie pasujące tu niebieskie Enduro) oraz olej. Poza ciśnieniem powietrza, wszelkich regulacji w tym modelu dokonuje się wewnątrz. Możemy więc ustawić twardość sprężyny negatywnej, zmienić objętość komór powietrznych (jest to płynna regulacja, dziś dokonuje się tego najczęściej za pomocą tokenów) bądź uaktywnić dodatkowe mikrotłumienie powietrzne. Czy ktoś z Was pamięta jeszcze amortyzatory RST z tłumieniem Twin Air? Zasada działania jest tu bardzo podobna.

Napęd… tu od razu widać, którą ze szkół reprezentuje Właściciel roweru. W tym przypadku mamy do czynienia z połączeniem przeciwnych frakcji. Z jednej strony przednia przerzutka XTR FD-M953, z drugiej gripy SRAM 9.0 SL wespół z tylną przerzutką 9.0 SL w dizajnerskiej, rzadko spotykanej wersji Woody. Korpus ma nadrukowany wzór imitujący słoje drewna; część dochodów ze sprzedaży tej przerzutki przekazywana była organizacji IMBA. Kto jeszcze o niej nie słyszał powinien szybko nadrobić braki. Wybór kasety nie mógł być inny, mamy tu XTR CS-M952 z największymi zębatkami wykonanymi z tytanu. Korba to must have wszelakiej maści tunerów – ultralekka Tune Big Foot, do której znaleźliśmy jeszcze fabrycznie nowy środek suportu Tune AC38 z tytanową osią, śrubami, posiadający trzy łożyska toczne.

Hamulce to znów klasyka. Szare klamki XTR połączyliśmy ze szczękami BR-M951 za pomocą nieodżałowanych, nieprodukowanych już pancerzy Nokon. Hamulce działają w oparciu o regulowane łożyska kulkowe i dzięki pantografowi zapewniają równoległy docisk klocków do obręczy. Koła są zaplecione na piastach XTR, obręczach Mavic X-517 oraz szprychach DT Revolution wespół z aluminiowymi nyplami. To niemal wzorzec z Sèvres na tamte lata. Współczesne są opony – Continental Race King 2.0″ oraz lekkie dętki.

Całości dopełniają ultralekkie, pewne i przepięknie anodowane wsporniki Tune, a zwieńczeniem jest bardzo wygodne siodło Speedneedle Marathon. Kierownica to wybrany przez Właściciela roweru carbonowy Ritchey zapewniający lepszą sterowność niż wąskie rurki z dawnych lat. Masa gotowego do jazdy roweru (razem z pedałami Shimano PD-M959) to 9510 gramów.

Dodaj komentarz