Gravelówka

Gravelówka

1024 680 SerwisBAJKA.pl

Ostatnimi czasy zimy mamy łagodniejsze niż za dawnych czasów. Raczej nie zdarza się aby można było jeździć bezkarnie samochodami po zamarzniętych jeziorach, nikt już nie kopie tuneli w śniegu i nie zamyka szkół. Tak przynajmniej jest w centralnej Polsce, a narty biegowe – które kupiłem kiedyś z dużym zapałem – są używane maksymalnie 4 razy w roku. Niestety słońca zimową porą jest wciąż mało. Dni są krótkie i obfitują w szarości. Dlaczego więc nie zbudować na ten przejściowy na szczęście okres roweru, który przywoła uśmiech na twarz?

Tym razem opowiem o sprzęcie powstałym z tego, co większość z nas przechowuje latami w opasłych kartonach. Wciąż zdatne do użytku przerzutki, kasety, hamulce wciąż leżą tam odłogiem choć można im przecież dać nowe życie. Wspólnym mianownikiem będzie modne ostatnio słowo: gravelówka. On-One to pierwsza z soczyście pomarańczowych propozycji. Rower (w odróżnieniu od drugiego Treka) był budowany dla osoby jeżdżącej praktycznie tylko w MTB, stąd finalny kształt całości. Węglowy frameset został kupiony na wyprzedaży i posiada takie cechy jak gwintowana mufa suportu, sztywne osie czy wewnętrznie prowadzone kable.

Napęd powstał w oparciu o grupę SRAM z drobnymi wyjątkami. Korba to Rotor połączona z przepięknie frezowaną zębatką absoluteBLACK, natomiast kaseta to sprawdzony, 10-tkowy XTR. Hamulce również są na czasie: postawiliśmy na hydraulikę. Koła jeździły już w kilku rowerach i należał im się tuning. Zaplotłem je na obręczach Enve i nakleiłem rysowane od podstaw naklejki. Do tylnej piasty DT Swiss 240s założyłem Star Ratchet o największej liczbie zębów: 54. Znacząco poprawi napędzanie roweru w terenie.

Zrezygnowaliśmy oczywiście z dętek, a w oponach WTB chlupocze uszczelniacz Stan’s. Całości obrazu dopełnia dopasowana kolorystycznie, niezwykle wygodna owijka Lizard Skins. Kompletny rower gotowy do jazdy waży 8360 gramów.

Zupełnie inną propozycją jest Trek zbudowany przeze mnie dla osoby jeżdżącej tylko i wyłącznie na szosie. Fabryczny kolor ramy był raczej smutny, dlatego wysłaliśmy ją do malowania na żywsze barwy. Napęd to także grupa SRAM i korba Rotor z miernikiem mocy, jednak w tym przypadku przełożenia są wybitnie szosowe. Co ciekawe, Właściciel zdecydował się na montaż hamulców tarczowych – wygrały walory użytkowe nad „klasycznym sznytem”.

Rider postanowił przetestować też bardzo modny ostatnimi czasy chiński carbon – mowa o rurkach. Cenowo przystępnie, jednak jakościowo bywa różnie. Wspornik kierownicy wymagał spolerowana nierówności na miejscu styku z kierownicą, a jedna śruba nie zapewnia dużej siły ścisku. Kierownica wydaje się być trwałym produktem (wymagała wiercenia w celu wewnętrznego poprowadzenia kabli) choć relatywnie mało sztywnym. Testy pokażą czy produkty te zostaną w rowerze na dłużej. Masa? Kilogram więcej niż w przypadku On-One.

Oba rowery były budowane dla dwóch zupełnie różnych osób. Szosa vs MTB. Jedna i druga propozycja jest budżetowym rozwiązaniem aby nie musieć doszczętnie rozbijać skarbonki. Zapewne i Wy macie u siebie części, które można jeszcze spożytkować. Relatywnie niewielkim kosztem powstaje rower pozwalający przetrwać zimę w przyjemny sposób i z uśmiechem na ustach 🙂

Dodaj komentarz