Giant XTC NRS Team

Giant XTC NRS Team

1000 690 SerwisBAJKA.pl

Tzw. „kultowe” rowery najczęściej są produkowane niskoseryjnie przez manufaktury z krańców świata. Nieczęsto zdarza się aby prawdziwy moloch stworzył tak bardzo pożądane produkty, jakimi bez wątpienia były ramy z serii Team. Giant XTC NRS Team (No Resonance System) był w pełni zawieszonym rowerem powstałym przy współpracy z firmą Renault. Damper ustawiało się bez SAG-u (choć producent dopuszczał i taką możliwość) i praktycznie nie odczuwalne było negatywne pompowanie.

Malowanie teamowe pochodzi z 2000 roku, a w skład grupy wchodził aluminiowy ATX Team, węglowy MCM Team (niestety z geometrią przestarzałą już w momencie produkcji) oraz XTC Team kosztujący wówczas niebotyczną kwotę pieniędzy. Budowa tego roweru zaczęła się w nietypowy sposób, gdyż posiadaliśmy fabrycznie nowy wahacz wraz z pełnym zestawem śrub, tulei i łożysk. Pozostało zebrać resztę, co ze względu na najbardziej poszukiwane malowanie i rozmiar „S” było karkołomnym zadaniem. Kompletując sprzęt z tamtych lat warto uzbroić się w cierpliwość oraz mieć świadomość tego, iż nie zawsze wszystko do siebie pasuje.

W Wielkiej Brytanii znalaleźliśmy nowe krzywki, a w Stanach pachnący fabryką damper. Chcieliśmy kupić SID-a z roku 1999 gdyż w odróżnieniu od późniejszych modeli był w pełni rozbieralny razem z tłumikiem, co ma olbrzymie znaczenie dla długotrwałego użytkowania przy braku jakichkolwiek części zamiennych. Przedni trójkąt nabyty został w Polsce, na koniec pozostało tylko dorobienie tytanowej, górnej tulei mocującej damper i dopasowania krzywki do SID-a (modele od roku 2000 posiadały nieco inny korpus; wersja 1999 wchodziła w kolizję z krzywką). Aby maksymalnie odchudzić sprzęt zdecydowaliśmy się na zakup tytanowych piwotów i śrub.

Rower z tamtych lat nie mógłby powstać bez szarej grupy XTR. Hamulce to mocno tuningowane V-brake’i posiadające tytanowe sprężyny, śruby, trzpienie i nakrętki. Manetki pochodzą z grupy M952, a przerzutki to mix serii 970 (także korba jest z tego samego rocznika) i 952 z tytanowym hardwarem. Koła zbudowaliśmy w oparciu o fabrycznie nowe ceramiczne obręcze Mavic 717, które przerobiliśmy dzięki opaskom Exlipse na system bezdętkowy – w środku chlupocze doskonały naszym zdaniem uszczelniacz Tune. Tylna piasta pochodzi z grupy XTR M960, a przednia to klasyczna HüGI 240. W przypadku opon zdecydowaliśmy się na Schwalbe Rocket Ron o szerokości 2.25″ – rower ma być w pełni użytkowy.

Za amortyzację przedniego koła odpowiada tuningowany SID Team z roku 2008. W pakiecie Serwisu Bajka otrzymał tytanowe piwoty, a tłumik Motion Control zastąpiliśmy nakrętką Shift-Up. Sztyca i siodło to ultralekki zestaw od Tune. Mostek i kierownica są produktem marki 3T. Co dalej? W planach jest dalsze odchudzanie roweru bez wpływu na jego walory użytkowe. Możliwości jest wiele – kaseta XTR, kokpit Tune, lżejszy suport. Najważniejsze jest to, że NRS jeździ doskonale, cieszy oczy i uwalnia endorfiny. A mnie przypomina czasy, kiedy sam miałem Gianta w teamowym malowaniu, dokładnie 17 lat temu.

5 komentarzy
  • Mateusz 6 maja 2017 at 07:11

    Ech piękna rzecz… Przy okazji zapytam. Czy NRS faktycznie działa? Tak jak, czy zgodnie z zamysłem konstruktorów nie rezonuje? 😉

    • Serwis Bajka 6 maja 2017 at 10:06

      Mateusz odpowiedź na to pytanie wymaga rozłożenia „problemu” na czynniki pierwsze 😉 Założenie konstruktorów było takie, aby w damperze komora pozytywna była dość mocno napompowana (np na 140 PSI), a negatywna mało (50 PSI). Jeśli miałeś kiedyś Rock Shox’a z dystemem Dual Air wiesz co się stanie – widelec będzie twardy z kiepskim tłumieniem. Podobnie jest z NRS-em – ustawiony jak zaleca fabryka nic nie buja (nawet cisnąc w pedały) ale tłumienie SID-a jest wówczas w mojej opinii nie wystarczające, a zawieszenie mało aktywne. Choć takie miało być, w tamtych latach zawodnicy bali się rowerów FS i Giant robił co mógł, aby ten sprzęt tylko pomagał i zachowywał się niemal jak sztywniak.

      Osobiście jestem za dopompowaniem powietrza do komory negatywnej. Zawieszenie jest wówczas nad wyraz czułe (można się zdziwić jak bardzo). Podczas sprintów pompuje ale w bardzo niewielkim zakresie. Jest też opcja pośrednia, która wymaga dopasowania roweru do swoich potrzeb i częstego podłączania pompki zanim będzie idealnie. Użytkowniczce – Ani – ustawiłem zawieszenie tak, że aktywnie ją wspomaga i nie pompuje. Reasumując: przy fabrycznych ustawieniach NRS zachowuje się jak sztywniak – nic się nie ugina, nie pompuje, a zawieszenie reaguje na średnie i duże przeszkody. Jest świetne do wyścigów. Jeśli chcemy komfortu trzeba pobawić się z ustawieniami i ciśnieniami w komorach – może być miękko i przyjemnie lub pośrednio. Ważne, aby ten rower odpowiednio skomponować. NRS ma stromy kąt rury podsiodłowej i otwarty główki ramy.

      Late temu miałem dużo do czynienia z tymi rowerami i dziś jestem wciąż zaskoczony jak udana była to konstrukcja do XC i maratonów.

  • Mateusz 6 maja 2017 at 12:26

    Dla mnie to absolutna klasyka – naście lat temu jedna osoba w mojej małej miejscowości posiadała taki rower. Jakie on wtedy robił wrażenie, był to pierwszy prawdziwy full jaki miałem okazję zobaczyć z bliska, nie dane mi było niestety się nim przejechać. Dziękuję za obszerną odpowiedź. Dodam jedynie, że mimo, że widelec to już odrobinę inna epoka to wkomponował się doskonale i rower na zdjęciach naprawdę cieszy oko. Jedyne co ja bym zmienił to założył trochę cieńsze opony, choć wiem, że te obecne na pewno zapewniają bardzo dobre właściwości trakcyjne.

    Pozdrawiam!

  • Łukasz 4 września 2017 at 22:38

    Cześć mam taki sam model tylko że na tarcze, i mam do ciebie bardzo ważne pytanie zależy mi na uratowaniu tej ramy, i tu pytania. Gdzie kupię łożyska do tej ramy czy znajdę jeszcze zamienniki ? w mojej ramy są jeszcze jakieś tulejki ślizgowe bodajże na teflonie choć nie jestem pewny i czy dostanę takie jeszcze gdzieś ? Pozdrawiam

Dodaj komentarz